Oba kroje i techniczny język są w porządku
Podczas treningów nocnych rodzice często zastanawiają się, jakich terminów używać z dziećmi. Czy język taki jak wypróżnienie lub mocz jest odpowiedni, czy rodzice powinni używać bardziej swobodnych terminów, takich jak kupa i siusiu?
Technicznie poprawny lub słowny język treningowy jest w porządku
To, czy używać klinicznie poprawnych terminów dotyczących części ciała i odpadów, jest bardzo osobistą decyzją i często wiąże się z własną historią rodziny.
Ludzie z rodzicami, którzy powiedzieli "siusiu" i "kupą", najprawdopodobniej użyją tych terminów ze swoimi dziećmi.
W żadnym z tych stylów nie ma nic złego. Nie będziesz wyrządzać swojemu dziecku żadnej niesprawiedliwości lub krzywdy, używając dziecinnych słów, aby opisać te rzeczy. W końcu jest dzieckiem i jeśli nie zamierzasz go ukrywać, w końcu nauczy się zarówno poprawnych terminów, jak i jakiegoś slangu, który sprawi, że będziesz absolutnie zła. Nazywanie penisa "małym maleństwem" teraz nie wpłynie na to.
Podobnie, jest mnóstwo miejsca na wprowadzenie prawidłowych warunków, jeśli chcesz to zrobić. Podając mu oba słowa, możesz pomyśleć, że prawdopodobnie go pomylisz, ale jest dokładnie odwrotnie. Dajesz mu wiele sposobów na wyrażenie siebie i mnóstwo słownictwa, aby to zrobić, kiedy będzie gotowy. Mama może używać jednego rodzaju nocnika, a tata może korzystać z innego, lub możesz je wymieszać.
Nocny język nie powinien być językiem wstydu
Zamieszanie może jednak wystąpić, jeśli zdecydujesz się całkowicie wyeliminować lub zniechęcić określone słowa lub dodać negatywne emocje do słów.
Na przykład, jeśli czujesz się wyjątkowo niekomfortowo ze słowami, których używa twój mąż, możesz zastanowić się, dlaczego tak się dzieje. Na przykład, czy uważasz to za zawstydzenie lub poczujesz wstyd nad tymi słowami, mimo że nie są to przekleństwa i czy można je użyć w miejscach publicznych? Taka postawa może być łatwo przekazana dziecku, zwłaszcza jeśli ty i twój małżonek spieracie się o to, lub napominacie lub korygujecie je przed dzieckiem, kiedy używają tych słów.
Chcesz, aby twoje dziecko czuć się swobodnie rozmawiając o wszystkich aspektach korzystania z łazienki z tobą, a może być łatwiejsze i bardziej wygodne dla twojego syna, aby powiedzieć, "poo poo boli", a nie, "Mam trudności z moim jelitem ruch." Jest to szczególnie ważne, jeśli nie ma jeszcze mocnej znajomości swoich umiejętności językowych .
Potty język powinien być oceniony G
Jeśli słowa, których używasz lub współmałżonek, są nieodpowiednie i nie byłyby używane w grupie rówieśników (czyli innych matek z małymi dziećmi lub jakakolwiek rozsądna osoba, która kiedykolwiek urodziła dziecko), to zdecydowanie powinieneś porozmawiać z ich o użyciu bardziej odpowiednich terminów. Nie ma nic uroczego ani odpowiedniego w rozwoju, jeśli chodzi o uczenie małego dziecka do przysięgi. I prawie niemożliwe jest nauczenie malucha, że dobrze jest powiedzieć jedno słowo w domu, ale nie używać tego samego słowa w restauracji. Tak więc, jeśli chcesz użyć alternatywnego żargonu, upewnij się, że jest on bezpieczny do użytku publicznego.
Jeśli twój syn już używał słów, które miałyby rating R, zatrzymaj to natychmiast i zrób wszystko, aby zignorować zachowanie w twoim dziecku. Może być kuszące, aby coś zrobić z banowaniem słów lub tworzeniem strasznej etykiety ("To jest złe słowo!"), Ale to prawie zawsze pogarsza problem i sprawia, że obraźliwe słowo jest bardziej urokliwe dla malucha.
Zakazany owoc smakuje w tym przypadku najsłodszym, a modelowanie odpowiedniego języka w znacznym stopniu wpłynie na zmianę zachowania.
The Potty Language of Child Care jest uniwersalny
Kolejną kwestią do rozważenia jest opieka nad dziećmi. Kiedy zajmowałem się grupami małych dzieci, nie zniechęcałem do używania jakichkolwiek słów. Niektóre dzieci powiedziałyby, że chcą pójść kupą. Niektórzy uprzejmie proszą o skorzystanie z łazienki. Jedna z dziewcząt nazywała ją swoim "tyłkiem" i to zawsze rozśmieszało klasę, ponieważ nikt inny tego tak nie nazwał. Na placu zabaw i podczas zabawy dzieci lubiły ćwiczyć nowe słowa, które usłyszały (dotyczyły nocnika lub nie), ale po prostu używałem tego samego języka do wszystkiego.
Zawsze mówiłem "nocnik" zamiast "toaleta" i zawsze mówiłem "siusiu" i "kupa".
W swojej książce The Girlfriend's Guide to Toddlers , Vicki Iovine podsumowuje to ładnie, mówiąc: "Jakie jest dobre nauczenie twojego dziecka, aby zapytać dostawcę opieki dziennej, czy może pójść do łazienki, aby unieważnić (ponieważ przysięgam, że moja dziewczyna była nauczane przez wybredną matkę), kiedy wszystkim innym dzieciom mówi się, że nadszedł czas na nocnik, to nie może być użyteczne dla nocujących kursantów, którzy dzielą wspólny język nocnika. Zapytaj swojego opiekuna dziecka o słowa używane w przedszkolu i włącz go do swojego domowego repertuaru.