Szkoły katolickie i inwestowanie w edukację specjalną

Dzieci o specjalnych potrzebach mogą teraz mieć realną alternatywę dla szkół publicznych

Od lat dzieci ze specjalnymi potrzebami mają niewiele alternatyw dla szkół publicznych, ale z raportu na temat niepełnosprawności wynika, że ​​szkoły katolickie są w stanie bardzo szybko dostać się do specjalnej działalności edukacyjnej.

Rodzice szkół parafialnych mają fundusze zebrane w celu stworzenia specjalnych programów edukacyjnych lub zgodzili się płacić wyższe czesne dla szkół katolickich w celu opracowania takich programów.

Co więcej, wiele szkół parafialnych, które nie posiadają pełnoprawnych specjalnych programów ed dodało nauczycieli zasobów do swoich sztabów.

Co jest odpowiedzialne za trend?

Nowa otwartość na specjalne programy ed może być napędzana przez kurczącą się populację studentów szkół podstawowych wybierających szkoły katolickie. W skali ogólnokrajowej szkoły parafialne kończą się tłumnie, gdy diecezjalny fundusz wysycha, a rodziny, które walczą finansowo, wracają do szkoły publicznej. Może uczniowie niepełnosprawni, którzy tak długo nie mieli miejsca w szkołach parafialnych, mogą teraz być zbawcami niektórych z nich.

Również nauczyciele i rodzice dzieci o specjalnych potrzebach zauważyli ten trend. Oto, co niektórzy z nich powiedzieli * o swoich doświadczeniach ze specjalnej edukacji w szkołach katolickich.

Co zauważyli nauczyciele

Nauczycielka o imieniu Kathi mówiła o tym, w jaki sposób szkoła katolicka, z którą związana jest fundraiserami, wspiera uczniów ze specjalnymi potrzebami.

"Pracuję z uczniami w małej katolickiej szkole w Columbus w stanie Ohio" - powiedziała. "Mamy program o nazwie SPICE, ludzie specjalni w katolickiej edukacji, który obejmuje utalentowanych uczniów, a także specjalne potrzeby: mamy garstkę studentów od dobrze funkcjonującego autystycznego do łagodnego upośledzonego umysłowo i tych z diagnozą skojarzoną.

Prowadzimy zbiórkę pieniędzy i staramy się o dotacje, aby pomóc w pokryciu kosztów. Rodzice są w większości bardzo zadowoleni z tej opcji. "

Wychowawca o imieniu Marta poinformował, że szkoła katolicka, którą prowadzi, otworzyła drzwi dla studentów z zespołem Downa.

"Tutaj nasze dzieci się rozwijają i staramy się stworzyć model dla innych szkół katolickich, które będą replikowane w całym kraju" - powiedziała. "Musimy przyjąć wszystkie dzieci, ponieważ jesteśmy katolikami i rozumiemy godność i wartość każdego dziecka."

Dyrektor szkoły katolickiej, Tony, powiedział, że jego szkoła przezwyciężyła wyzwania służące uczniom z trudnościami w uczeniu się.

"Nasza szkoła była najbiedniejsza w mieście, witaliśmy uczniów, którzy byli inni i pomogli im wzrastać w wierze i wiedzy" - powiedział. "Jeden, z którym wciąż mam kontakt, jest w college'u i ma się całkiem dobrze, mimo że został wyrzucony z innych szkół, zanim do nas przyjechał. Mocno wierzę, że pomógł nam bardziej, niż mu pomogliśmy ... Jezus upomniał Apostołowie, aby wszystkie dzieci przyszły do ​​Niego, nie tylko te łatwe do nauczenia lub pracy. "

Specjalne potrzeby rodziców z pozytywnymi doświadczeniami w szkołach katolickich

Rodzic o imieniu Ann powiedział, że katolicka szkoła w Riverhead w stanie Nowy Jork przyjęła dziecko ze specjalnymi potrzebami.

"Pobudzili i zachęcili moje uczące się dziecko niepełnosprawne " - powiedziała. "Mają świetny program, który obejmuje dyrektora, personel, a także personel dzielnicy. Jest najlepszy z obu światów."

Kathy, rodzic dziewczynki z zespołem Downa, powiedziała, że ​​była zaskoczona, gdy szkoła katolicka w Tulsa w stanie Oklahoma zgodziła się przyjąć swoją córkę.

"Nasz szef był zachwycony możliwością zapewnienia jej" - powiedziała. "Od nas zależy zbieranie funduszy, tworzenie rady i ciągłe wspieranie naszego programu wspierania paraprofesjonałów w klasie i nauczyciela specjalizującego się w kształceniu w niepełnym wymiarze godzin, aby napisać program nauczania.

Ten kompleksowy program działa dobrze. Mamy teraz czterech uczniów, którzy inaczej nie zostaliby przyjęci do tradycyjnej katolickiej szkoły. "

Matka o imieniu Dawn poinformowała, że ​​jej syn z zespołem nadpobudliwości psychoruchowej (ADHD) został przyjęty przez lokalną szkołę katolicką.

"Nasza szkoła pracuje bardzo uważnie i aktywnie, aby pomóc w kształceniu mojego syna, a on radzi sobie bardzo dobrze" - powiedziała. "Nasza szkoła otrzymuje dofinansowanie ze środków publicznych z naszego miasta, co pozwala mu na pięciodniowe wsparcie w klasie i od pierwszej klasy, nauczyciele i główny współpracownik współpracują ze mną wraz z zespołem ds. Nauki dzieci z naszego okręgu szkolnego, który administruje ewaluacje i jego IEP Jestem trochę zdezorientowany, dlaczego inni w szkołach katolickich nie otrzymują udziału w okręgu szkolnym, płacisz podatek szkolny, którego nie używasz, a twoja prywatna szkoła powinna otrzymać pomoc.

Wyzwania Specjalne potrzeby Twarz dzieci w szkołach parafialnych

Wiele dzieci o specjalnych potrzebach spotyka się z możliwością wydalenia ze szkół katolickich, jak twierdzą rodzice. Niektóre szkoły parafialne również nie mają programów interwencji behawioralnej dla uczniów o specjalnych potrzebach.

Shelley, matka dziecka z ADHD, jest tego przykładem. "Byliśmy w katolickiej szkole dla K-2, ale powiedziano mi, że to był jego ostatni rok", powiedziała. "Szkoła nie chce wprowadzać spójnych, pozytywnych zmian w zachowaniu, to bardzo frustrujące, że nie otrzymujemy wsparcia od Kościoła." Co to za nauczanie naszych dzieci?

Mia, matka dziecka z autyzmem, musiała zmierzyć się z wyzwaniami, próbując zapisać syna swojej szczególnej potrzeby w tej samej katolickiej szkole co jego starsza siostra.

"Mój syn jest autystyczny z wyłaniającą się mową, musi być w pobliżu typowych dzieci, aby nadal rozwijać się społecznie" - wyjaśniła. "Dyrektor jest młody i nowy, a reszta personelu nie jest tak znajoma, jak może być z spektrum autyzmu.

"Wszedłem wiedząc, że będę systemem wsparcia i" pedagogiem dla wychowawców ". Nienawidzę tego, że nie możemy po prostu zarejestrować się tak jak wszyscy inni ... Nienawidzę tego, że muszę błagać, aby go tam wciągnąć. Cała sytuacja śmierdzi, ale przez Boga, jeśli to sprawia, że ​​ścieżka jest trochę gładsza dla mojego syna i otwiera drzwi aby inni mieli tę opcję, wtedy ja to zrobię. "

Rodzic o imieniu Mary powiedział, że jej córka została zraniona, kiedy jej katolicka szkoła ją wyrzuciła.

"Moja córka chodziła do szkoły katolickiej przez dwa lata" - powiedziała Mary. "Trzeciego roku powiedziano mi, że nie mogą" dostosować się do jej potrzeb ". Była zdruzgotana. Dwa lata zajęła jej miejscowa szkoła publiczna, zanim przestała myśleć, że "wyrzucili ją", ponieważ potrzebowała specjalnego podręcznika do czytania i matematyki. Szkoła katolicka nie jest wyposażona w potrzebne jej zasoby. Nie podoba mi się system szkół publicznych, ale na tym właśnie musimy pracować. "

Zawijanie

Najwyraźniej rodzice dzieci ze specjalnymi potrzebami mają szeroki zakres doświadczeń w szkołach katolickich, podobnie jak wychowawcy. Niezależnie od tego, czy są pozytywne, czy negatywne, ich doświadczenia wskazują, że szkoły parafialne mają dużo do zrobienia, jeśli chodzi o kształcenie dzieci z trudnościami w uczeniu się.

* Uwagi zostały zredagowane dla zachowania przejrzystości i ciągłości.